A więc sen był totalną porażką czemu a nawet nie pytajcie^^
Ale wam opowiem
a więc śniło mi się o chłopaku którego wprost nienawidzę ^^
no więc chciałam wieczorem by mi się śniło moje życie w gimnazjum i stało się ale coś głupiego nobo wchodzę do żeńskiej łazienki i tam wuefista krzyczy na wszystkich wchodzę do kabiny i się załatwiłam a tu Sobczyński wchodzi myślałam że umrę z nerwów noi pyta się o mój numer telefonu i zaczynam 722 potem się zacielam on mi mówi swój numer i zaczęliśmy się całować a wuefista wrzeszczy
-Arek wyłaź z kabiny
arek wychodzi i ja też wy to rozumiecie koleś którego nie nawiedzę w śnie mnie całuje a goha najmądrzejsza oczywiście mówi że jak komuś śni się o tym że się z kimś całuje to w realu go kocha co za głupota przecież go nienawidzę ile razy wyzywałam tego nieszczęścia chociaż fajnie się z nim gadało i bawiło ale było minęło nie?
przecież Sobczyński to bałwan bezmózgowy ^.^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz